Jesienny wyjazd

 Publikacja 22 października 2016 przez Monika Pinkowska

 „Na dobry początek” – pod takim hasłem wyruszyliśmy w Góry Świętokrzyskie. Po to, aby bliżej się poznać, fajnie spędzić czas. Kierunek okazał się o dziwo dość egzotyczny i dla większości z nas była to pierwsza wizyta w tym regionie.

Pogoda nie pokrzyżowała nam planów, wręcz przeciwnie. Gdy weszliśmy na Łysą Górę mgła spowiła wszystko co tylko mogła, tworząc widok intrygujący i tajemniczy. Przed nami zaczęła się powoli wyłaniać brama i mury klasztorne. Na szczycie zwiedziliśmy Sanktuarium Relikwii Świętego Krzyża, którym opiekują się ojcowie Oblaci. Misjonarze Maryi Niepokalanej są nam szczególnie bliscy, gdyż u ich boku rozpoczęła się historia SPES na katowickiej Koszutce w 1986 roku i ta wspólna droga trwa do dzisiaj.

Dalej trasa prowadziła nas czerwonym szlakiem do Trzcianki, a potem zielonym z powrotem do Nowej Słupi. To były ponad trzy godziny solidnego marszu. W schronisku błyskawicznie i wspólnotowo przygotowaliśmy kolację. Pogoda nie przeszkodziła nam także w rozpaleniu ogniska przy którym wszystko lepiej smakowało. Wieczór upłynął pod znakiem planszówek. Weronika i Piotrek, specjaliści od gier, zabrali nas w wyścig „Szalonymi wózkami”. Choć na topie były także dobrze nam już znane „Jungle speed” czy „Sabotażysta”. 

Niedziela przyniosła mimo wszystko oczekiwane słońce. Po Mszy Świętej wyruszyliśmy na spotkanie z ojcem Mateuszem. No…przynajmniej mieliśmy taką nadzieję, że spotkamy go na sandomierskim rynku. Na starówce błyskały flesze, zdjęcie za zdjęciem, parasole fotograficzne…tyle tylko, że obiektem zainteresowania fotografów nie był Don Mateo, a pary ślubne. Zwiedziliśmy nawet podziemną trasę turystyczną, ale również tam detektyw w sutannie nie dał się znaleźć. No trudno. Może innym razem. Sandomierski ratusz, zabytkowa studnia, Jagoda i Sabina pozujące w wyskoku do zdjęcia…pięknie prezentowały się na tle błękitnego nieba. To był dobry czas. Czas radości, rozmów, poznawania się, do tego w tak malowniczej scenerii. Już nie mogę doczekać się kolejnego wyjazdu. 

wolontariusze przygotowują posiłek

O autorze

Monika PinkowskaOd roku 1997 wolontariusz Wspólnoty Spotkań Koszutka. Obecnie socjusz domu rodzinnego (Wspólnota Św. Józefa) oraz Koordynator Programu Pomocy Dzieciom. Absolwentka Uniwersytetu Śląskiego (filologia rosyjska) oraz Wyższej Szkoły Pedagogicznej im. Janusza Korczaka (pedagogika).



Komentarze

Komentarze nie połączone z portalem Facebook

(pokaż)

Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu przez moderatora.

  • weglosmyk
  • miasto
  • pity2016
  • izba lekarska
  • renovabis
  • Google
  • pfron
  • ralus
  • dudkiewicz
  • adwokat ewa
  • Niedziela
  • Non Profit
  • szip
  • Gość Niedzielny
  • oblaci
  • prowincja
  • zthiu
  • IPS
  • praca
  • Przewodnik Katolicki
  • fio
  • asystentpit
  • Do Rzeczy
  • denon
  • seminarium
Facebook
Newsletter
Newsletter spes.org.pl

Na podany przez Ciebie adres mailowy przesyłać będziemy najnowsze informacje - zostań w kontakcie!

Możesz pomóc
Możesz pomóc

Włącz się w pomaganie. Osoby niepełnosprawne, w trudnej sytuacji życiowej i materialnej czekają na Twój gest. Szczegółowe informacje w dziale MOŻESZ POMÓC