Przepis na małe szczęścia

 Publikacja 24 sierpnia 2018 przez Monika Pinkowska

Dworek w Kuraszkowie położony na wzgórzu, otoczony starymi dębami, sadem, nierównościami terenu tworzy malownicze miejsce, idealne, by wieść proste życie, odpoczywać, być. W sumie tyle robimy na naszych obozach. Aha, i najważniejsze: dużo się uśmiechamy. Nie bez przyczyny nazywamy wspólne wakacje 13 dniami radości. Kto z kim odpoczywa? Uczestnicy niepełnosprawni intelektualnie oraz pełnosprawni Asystenci. Przyjaciele, po prostu!

Przed obozem Basia zapytała jaki będzie temat obozu. Podjęła się przygotowania zajęć rękodzieła i szukała inspiracji. Byliśmy spóźnieni w przygotowaniach, hasła nie mieliśmy, wydawało się, że na szybko nic nie wymyślimy. Po chwili jednak przyszła myśl, że nie zawsze trzeba szukać daleko. Jest przecież slogan, które widnieje na naszych plakatach i który przyciąga ludzi. Tak więc „radość” stała się motywem obozu w każdym możliwym znaczeniu tego słowa. 

Póki radość jest w nas

Słowo Boże o radości przygotowała grupa Mateusza (cały obóz był podzielony na cztery mniejsze zespoły). Pudełko z cytatami z Pisma Św. zagościło w holu, by dyskretnie, ale jednak przyprowadzać do źródła i przypominać, że do radości uzdalnia nas Pan Bóg. O dowolnej porze można było sięgnąć po fragment, rozważyć, modlić się indywidualnie lub z kimś. 
 
Warsztaty muzyczne zdominowała piosenka „Małe szczęścia” Roberta Jansona. Melodia może mało dynamiczna, ale tekst mądry mówiący o prostocie, o tym, że nie potrzebujemy powodów do radowania się. Ono jest najpierw, a z niego wypływa chęć życia, budowania relacji, uśmiech, cieszenie się zwykłym dniem. Warto pamiętać, że właśnie taka jest kolejność!
 
Podczas rękodzieła przygotowaliśmy pudełka (a raczej pudła!) radości. Idea była prosta. Zrób coś miłego dla drugiego. Niektórzy pisali sobie liściki, inni zbierali kamyczki, liście i inne dary przyrody, jeszcze inni z artystycznym zacięciem tworzyli upominki ręcznie wykonane. Gdy zaglądałeś do swojego pudełka uśmiech od razu pojawiał się na twarzy. Proste prawda?!

Cieszą nas zwykłe dni 

A co z pozostałymi chwilami w ciągu dnia? Czyżby radość miała się pojawiać tylko podczas zajęć muzycznych czy rękodzieła, gdy specjalnie o tym była mowa? Oczywiście, że nie. Kamil ma zespół Downa oraz jest niepełnosprawny intelektualnie. Wiele w życiu wycierpiał. Chorował na raka, przeszedł chemię, potem drugą, bo nowotwór dał przerzuty. Wygrał z tą paskudną chorobą. Nadal jednak cierpi na stany lękowe, boi się ciemności. W głowie mamy obraz Kamila, który przychodzi na sobotnie zajęcia Wspólnoty Spotkań wczepiony całym sobą w tatę. Próby oderwania go mogą zakończyć się krzykiem i dużym niepokojem. Tak bardzo nie lubi nowych miejsc. 
 
Nic więc dziwnego, że gdy rodzice zapisali syna na obóz mieliśmy obawy jak się odnajdzie w obozowej rzeczywistości. Czy w ogóle wsiądzie do autobusu bez taty? Spróbowaliśmy. I każdego dnia obserwowaliśmy jak Kamil się zmienia. W ciągu pierwszych dwóch trzech dni kurczowo trzymał się swojego asystenta. Spał przy zapalonym świetle. W kolejnych dniach napięcie zmniejszało się, uśmiech częściej gościł na jego twarzy. W drugim tygodniu był praktycznie samodzielny i baaardzo radosny. Ot sens budowania relacji i otwierające działanie wspólnoty. 

Warto śmiać, cieszyć się. Warto kochać

Historia Kamila pokazuje istotę bycia razem na obozie i we wspólnocie. Obecność, towarzyszenie, dobre słowo. To podstawa. Do tego dorzućmy wspólne mycie naczyń, zamiatanie podłogi, zbieranie jabłek w sadzie czyli prozę życia. I mamy przepis na małe szczęścia! Kto chce spróbować jak smakują to zapraszamy na następny obóz już w lutym 2019. Do zobaczenia. 
 
obóz letni w Kuraszkowie 2018obóz letni w Kuraszkowie 2018obóz letni w Kuraszkowie 2018obóz letni w Kuraszkowie 2018obóz letni w Kuraszkowie 2018obóz letni w Kuraszkowie 2018obóz letni w Kuraszkowie 2018obóz letni w Kuraszkowie 2018obóz letni w Kuraszkowie 2018obóz letni w Kuraszkowie 2018obóz letni w Kuraszkowie 2018obóz letni w Kuraszkowie 2018obóz letni w Kuraszkowie 2018obóz letni w Kuraszkowie 2018

O autorze

Monika PinkowskaOd roku 1997 wolontariusz Wspólnoty Spotkań Koszutka. Obecnie socjusz domu rodzinnego (Wspólnota Św. Józefa) oraz Koordynator Programu Pomocy Dzieciom. Absolwentka Uniwersytetu Śląskiego (filologia rosyjska) oraz Wyższej Szkoły Pedagogicznej im. Janusza Korczaka (pedagogika).



Komentarze

Komentarze nie połączone z portalem Facebook

(pokaż)

Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu przez moderatora.


  • Gość Niedzielny
  • seminarium
  • izba lekarska
  • Przewodnik Katolicki
  • prowincja
  • pfron
  • IPS
  • weglosmyk
  • Google
  • praca
  • ralus
  • Do Rzeczy
  • miasto
  • asystentpit
  • adwokat ewa
  • renovabis
  • denon
  • Non Profit
  • dudkiewicz
  • Niedziela
  • oblaci
  • szip
  • zthiu
  • pity2016
Facebook
Newsletter
Newsletter spes.org.pl

Na podany przez Ciebie adres mailowy przesyłać będziemy najnowsze informacje - zostań w kontakcie!

Możesz pomóc
Możesz pomóc

Włącz się w pomaganie. Osoby niepełnosprawne, w trudnej sytuacji życiowej i materialnej czekają na Twój gest. Szczegółowe informacje w dziale MOŻESZ POMÓC