Łyczkowski Kamil

Po tragicznym w skutkach wypadku Pani Joanna samotnie opiekuje się synem Kamilem, który jest w ciężkim stanie klinicznym. Mama musiała zrezygnować z pracy, by zająć się dzieckiem.  

KamilKamil bez rurki tracheostomijnej wsuniętej do otworu w szyi nie mógłby oddychać. Zalegająca w drogach oddechowych wydzielina udusiłaby chłopca. Odsysanie tej wydzieliny to podstawowa czynność pani Joanny. Dla mamy widok cierpiącego syna to sytuacja z którą trudno się pogodzić. Do tragicznego wypadku doszło w 2014 roku przed dziewiętnastymi urodzinami Kamila. Od tamtego czasu chłopak niemal nie reaguje na otoczenie. Mama codziennie patrząc na dramat swojego dziecka pielęgnuje Kamila, żywi go bezpośrednio do żołądka poprzez sondę i dogląda z największą troską. Wspiera ją córka, która mieszka ze swoją rodziną w pobliżu. 
 
Każdy dzień pani Joanny i Kamila wygląda praktycznie tak samo. Są uwięzieni w czterech ścianach na drugim piętrze starej kamienicy w Mysłowicach. Mieszkanie ma tylko jeden pokój, a łazienka nie jest dostosowana do potrzeb syna. Drewniane schody na klatce schodowej nie spełniają wymogów do zamontowania windy czy stosowania schodołazu, przez co opuszczanie mieszkania przez Kamila jest niemożliwe. 
 
Dodatkową trudnością jest bardzo niski dochód rodziny. Z uwagi na wiek Kamila, w którym powstała jego niepełnosprawność (miał już ukończone 18 lat) nie przysługuje mu renta socjalna, a mamie nie należy się świadczenie pielęgnacyjne (syn w chwili wypadku nie pozostawał w trakcie nauki), lecz tylko specjalny zasiłek opiekuńczy. Wspieramy rodzinę poprzez comiesięczne stypendium, dzięki czemu mama nie musi już zastawiać w lombardzie swoich rzeczy. Sfinansowaliśmy zakup przenośnego ssaka z akumulatorem, co daje Kamilowi możliwość przemieszczania się w wózku po pokoju oraz ratuje go przed śmiercią gdy są przerwy w dostawie prądu w sieci. Podejmujemy działania mające na celu poprawę sytuacji materialnej i mieszkaniowej.
 

WPŁACAM DARdla-dzieci.org.plDrogi Czytelniku! Prosimy Cię o wpłatę kilkuzłotowej darowizny oraz przekazanie 1% podatku na sfinansowanie stypendiów przekazywanych przez nasze Stowarzyszenie dla dzieci w ciężkim stanie klinicznym. Dziękujemy!

Kamil

Co już zrobiliśmy

w latach
2017/2018
  • 900 zł comiesięczne stypendium
  • 1640 zł zakup ssaka z akumulatorem
  • 375 zł pokrycie wkładu własnego przy zakupie łóżka rehabilitacyjnego oraz podnośnika;

 

 

 



Komentarze

Komentarze nie połączone z portalem Facebook

(pokaż)

Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu przez moderatora.


  • miasto
  • oblaci
  • seminarium
  • praca
  • dudkiewicz
  • pity2016
  • Przewodnik Katolicki
  • renovabis
  • izba lekarska
  • Gość Niedzielny
  • IPS
  • weglosmyk
  • Non Profit
  • adwokat ewa
  • Niedziela
  • Google
  • ralus
  • pfron
  • zthiu
  • asystentpit
  • prowincja
  • denon
  • szip
  • Do Rzeczy
Facebook
Newsletter
Newsletter spes.org.pl

Na podany przez Ciebie adres mailowy przesyłać będziemy najnowsze informacje - zostań w kontakcie!

Możesz pomóc
Możesz pomóc

Włącz się w pomaganie. Osoby niepełnosprawne, w trudnej sytuacji życiowej i materialnej czekają na Twój gest. Szczegółowe informacje w dziale MOŻESZ POMÓC