Uczestnicy Klubu Integracyjnego SPES wybrali się na podchody w pobliskim lesie. Na trasie czekały zagadki dotyczące ptaków, rozpoznawanie ich odgłosów i liczenie budek lęgowych wykonanych w pracowniach Ośrodka Terapii SPES. Dwie drużyny rywalizowały ze sobą, wykorzystując wiedzę przyrodniczą, spostrzegawczość i umiejętność współpracy. Po powrocie spotkanie zakończył wspólny posiłek.
Znacie podchody? Klubowicze SPES przekonali się, że ta dobrze znana gra terenowa potrafi dostarczyć mnóstwo emocji, zwłaszcza gdy jej trasa prowadzi przez pobliski las, a po drodze czekają zagadki i zadania do wykonania. Przygotowania rozpoczęliśmy jeszcze w budynku. Podzieliliśmy się na dwie drużyny: jedna, pod wodzą Elżbiety, opracowała zadania, przygotowała zagadki i zapakowała wskazówki do kopert. Druga w tym czasie zabrała się za przygotowanie sałatki gyros. Plan był prosty: najpierw pięciokilometrowa wyprawa, a potem wspólny posiłek. O godzinie 11.00 pierwsza grupa wyruszyła w drogę, zostawiając za sobą oznaczenia, którymi miała podążać drużyna pościgowa.
WPŁACAM DAR
Drogi Czytelniku! Prosimy Cię o wpłatę kilkuzłotowej darowizny oraz przekazanie 1,5% podatku na rehabilitację i integrację osób z niepełnosprawnością intelektualną. Dziękujemy!
Co czekało na uczestników po drodze? Zagadki dotyczyły ptaków – trzeba było rozpoznać ich odgłosy, przypomnieć sobie, jak się przemieszczają, i wykazać znajomością przyrody. Obie drużyny liczyły też budki lęgowe zawieszone na drzewach. To nieprzypadkowy temat! Klubowicze na co dzień pracują przy ich wykonywaniu w pracowni stolarskiej Ośrodka Terapii SPES. Tym razem mogli wykorzystać swoją wiedzę w zupełnie innych okolicznościach. Wyniki liczenia były niemal identyczne: jedna drużyna naliczyła 17, druga 20 budek. Nie zabrakło też zadań wymagających sprytu. Kacper szczególnie upodobał sobie układanie strzałek z patyków. Z każdym kolejnym oznaczeniem znajdował coraz grubsze gałęzie! A drużyna pościgowa pamiętała o zasadach ekologii i zabierała ze sobą wykorzystane koperty.
Podchody to jednak coś więcej niż rozwiązywanie zagadek. Wspólna wyprawa sprzyja rozmowom, współpracy i podejmowaniu decyzji w grupie. Każdy mógł włączyć się do zabawy, podzielić pomysłem i dołożyć coś od siebie do wspólnego wyniku. Takie spotkania Klubu Integracyjnego SPES pozwalają nam budować relacje także poza codziennymi zajęciami w Ośrodku Terapii. Po powrocie na wszystkich czekała przygotowana wcześniej sałatka gyros. Po pięciu kilometrach marszu apetyt dopisywał, więc danie zniknęło w mgnieniu oka! Dziękujemy Asystentom za obecność, zaangażowanie i wspólnie spędzony czas. Już zastanawiamy się, jaki pomysł zrealizujemy podczas następnego spotkania.
