Nasz Aniołek Michelle

Smutne wieści z Pleszewa. Przyjaźniliśmy się z Michelle i jej mamą od sześciu lat, odkąd dołączyły do Programu Pomocy Dzieciom. Dziewczynka była w ciężkim stanie klinicznym. Nie potrafiła nic sama zrobić. A jednak była wojowniczką! Wspólnie wywalczyliśmy wiele dobra. Nasza stypendystka zmarła 15 sierpnia.

Michelle i jej mama Ewa każdego dnia stawiały opór słabości.  Mama od czwartej rano do północy, co około godzinę, podawała dziecku leki, płyny, woreczkowe jedzenie, przewijała, oklepywała. Nie wiedziała co to jest odpoczynek. Codzienność była trudna także z powodu romskiego pochodzenia, które często zamykało drogę do otrzymania wsparcia. Gdy się poznaliśmy mieszkały u krewnej. Zajmowały jeden pokój bez łazienki. Do kąpieli mama ustawiała w pokoju dwa krzesła i na nich plastikową wanienkę. Wodę garnuszkiem donosiła ze zlewu. W tych i tak dramatycznych okolicznościach krewna powiedziała „dość”. Niestety aparatura podtrzymująca funkcje życiowe zużywa dużo prądu, a rachunki były za wysokie. Na szczęście rodzina została objęta Programem Pomocy Dzieciom
michelle z mamą
Fot.: Grzegorz Klatka

Mieszkanie dla wojowniczek 

Wstawiliśmy się  w urzędzie miasta w sprawie mieszkania dla rodziny i udało się je pozyskać. Dzięki temu uniknęły bezdomności. Potem pomogliśmy je przebudować i wyremontować. W końcu zamieszkały u siebie. Odetchnęły z ulgą. Pani Ewa pierwszy raz od długiego czasu zaczęła planować swoją przyszłość. I choć codzienność nie stała się łatwa (przecież nadal opiekowała się córką 24 godziny na dobę), to jednak inaczej patrzyła na życie. Doskonaliła swoje umiejętności czytania i pisania, by w przyszłości móc zdobyć zawód. 

Dołączyła do grona Aniołków 

W zeszłym roku Michellka zaczęła mieć większe problemy z oddechem. Lekarze podłączyli ją do respiratora. Po długim pobycie w poznańskim szpitalu wróciła do domu. W sierpniu 2019 roku drobna infekcja doprowadziła do zapalenia płuc. Nasza wojowniczka zmarła 15 sierpnia w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Wiemy, że ta data nie jest przypadkowa, a dla mamy (i dla nas też) bardzo znacząca. 
 
Kochani Darczyńcy dziękujemy Wam za pomoc, za to, że byliście z Michellką przez te sześć lat. Dzięki Wam rodzina miała poczucie, że nie jest sama i dostała realną pomoc – miejsce do zamieszkania, comiesięczne stypendium czy zakup specjalistycznego sprzętu. 
 
Więcej o historii Michelle znajdziesz na stronie: Michelle Brzezińska
mama kąpie córkę w wanience, obok łazienka w nowym mieszkaniu


Komentarze

Komentarze nie połączone z portalem Facebook

(pokaż)

Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu przez moderatora.

  • Niedziela
  • Gość Niedzielny
  • pfron
  • IPS
  • Do Rzeczy
  • dudkiewicz
  • prowincja
  • adwokat ewa
  • Google
  • szip
  • Przewodnik Katolicki
  • pity2016
  • zthiu
  • renovabis
  • seminarium
  • praca
  • miasto
  • Non Profit
  • oblaci
  • weglosmyk
  • asystentpit
  • izba lekarska
  • ralus
  • denon
Facebook
Newsletter
Newsletter spes.org.pl

Na podany przez Ciebie adres mailowy przesyłać będziemy najnowsze informacje - zostań w kontakcie!

Możesz pomóc
Możesz pomóc

Włącz się w pomaganie. Osoby niepełnosprawne, w trudnej sytuacji życiowej i materialnej czekają na Twój gest. Szczegółowe informacje w dziale MOŻESZ POMÓC